poniedziałek, 7 grudnia 2015

Trzy miesiące Karmelka!



Uwielbiamy razem rozmawiać i śpiewać. Najlepszą porą dnia jest godzina ósma wieczorem, bo wtedy następuje kąpiel - mamy już swój rytuał. Najpierw nagrzewamy w pokoju na tyle, aby można się było powygłupiać bez pieluszki. Później zaczynamy śpiewać "jagódki" i myjemy zakamarki między paluszkami, czeszemy się szczotką i bawimy :) Później hop do wody i szaleństwo, pluski i okrzyki zadowolenia Kornelki. Drobny smutek przy wyciąganiu z wanienki... i relaks przy masowaniu oliwką, ubranie w pidżamkę, duuużo przytulania i cyc. Czasem Mały Głód przychodzi przed kąpielą, więc kolejność się zmienia; karmimy się, odbijamy, troszkę czekamy aby się "ułożyło" w brzuszku i dopiero zaczynamy cały rytuał.

Karmelek nie przepada za leżeniem na brzuszku, a codziennie kładę ją na tyle, na ile mi pozwoli. Lubi leżeć na plecach, energicznie macha rączkami i nóżkami. Piąstki lądują w buzi, później paluszki się prostują i przyciągają uwagę Maleństwa. Ostatnio Karmel odkryła swoje kolanka. Kąpiąc się przyglądała się i dotykała raz jednego, raz drugiego. 

Noce Karmel przesypiała głównie w koszu, aż mama stanowczo stwierdziła, że kosz zaczyna być zbyt mały, przeniosła więc córkę do łóżeczka, które czekało na tę podniosłą chwilę całe trzy miesiące. Zdarza się, że zamiast słodkiego snu jest marudzenie i wiercenie, wtedy Kornelcia zaraz ląduje u nas, zabieram ją do naszego łóżka także nad ranem, gdy ona jest już całkiem wyspana, a my niekoniecznie. Na szczęście śpi od 2 do 10 razem z nami, budząc się tylko na karmienie. Wcześniej oczywiście też śpi, ale cwana budzi się zawsze po 22 wyczuwając, że wraca tata i nie da się jej uśpić dopóki tatuś jej nie ucałuje, nie ponosi i nie pogada.

Dopadł nas kryzys laktacyjny! Mleko jako uciekło, to karmienie co dziesięć minut jest dość denerwujące... Ale się nie poddamy.

Najbardziej cieszy nas jej rozgadanie. Dużo jej śpiewam i do niej mówię, chyba są to właśnie owoce mojej "pracy", bo Karmel czasem nie daje się przegadać. W jej wywodach zaczynamy słyszeć pierwsze spółgłoski, coś jak guu gyy, maa, ale nadal dominują samogłoski, szczególnie uuuu...

 A taki Mikołaj odwiedził nas w tym roku...




20 komentarzy:

  1. Śliczna dziewczynka :) Moją półroczną ostatnio coś opętało. Jak spała całe noce, po 12 godzin, tak teraz od 5 dni budzi się co godzinę z płaczem. Jestem chodzącym zombie.. My też mamy rytuał z kąpielą. Zawsze wycyrkluję tak, żeby jedzonko było po niej. Czas bardzo szybko leci. Mam wrażenie, że dopiero pisałaś, że czekasz na dzidzię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pięciu dni budzi się co godzinę? :) Moje półroczne od pół roku budzi się co godzinę :)
      Cudny Karmelek. Ładnie rosnie :)

      Usuń
    2. U nas od dwóch nocy problem, bo mamy teraz kryzys z mleczkiem, ale powoli się poprawia... Córka potrafi przespać ciągiem do 6 godzin, ale TYLKO w ramionach taty, leżąc sama budzi się częściej

      Usuń
  2. Śliczna dziewczynka :) u nas niestety prawie za każdym razem gdy kładziemy malutką bez ubranka ona albo się zsiusia albo zrobi jeszcze większy bałagan ładnie to ujmując :) i zawsze jest z tego powodu bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też siuśki na porządku dziennym, więc kładę Małą na przewijak na łóżku, a na niego pieluszkę tetrową, po "wpadce" pieluszka ląduje w praniu, a przewijak wycieram :)

      Usuń
  3. Słodka jest ;-)najchętniej bym ja wyprzytulala i wycalowala :-* My choć minęło już pond 13 miesięcy odkąd Synek jest z Nami wciąż mamy podobny do Was rytuał kąpielowy ;-)te wspólne rozmowy mają magiczną moc, która uskrzydla ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) To takie budowanie więzi... :)

      Usuń
  4. Ale śliczny uśmiech!!! Cudowne zdjęcia!!! Nie poddawaj się, jeśli bardzo chcesz to na pewno dasz radę i będziesz karmić. Trzymam mocno kciuki!!!

    Nominowałam Ciebie do zabawy LBA. Więcej informacji na temat czym to jest i o co w tych chodzi, ORAZ PYTANIA DO ZABAWY znajdziesz u mnie na blogu www.4razym.blogspot.com we wpisie „Nominacja LBA oraz misja jaką ze sobą niesie”. Jeśli zdecydujesz się wziąć w tym udział, proszę (jeśli jest to możliwe) o informację z linkiem do odpowiedzi u mnie na blogu. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wsparcie :) Już troszkę lepiej z karmieniem... ale noc była bardzo ciężka.

      Usuń
  5. Ale śliczny uśmiech!!! Cudowne zdjęcia!!! Nie poddawaj się, jeśli bardzo chcesz to na pewno dasz radę i będziesz karmić. Trzymam mocno kciuki!!!

    Nominowałam Ciebie do zabawy LBA. Więcej informacji na temat czym to jest i o co w tych chodzi, ORAZ PYTANIA DO ZABAWY znajdziesz u mnie na blogu www.4razym.blogspot.com we wpisie „Nominacja LBA oraz misja jaką ze sobą niesie”. Jeśli zdecydujesz się wziąć w tym udział, proszę (jeśli jest to możliwe) o informację z linkiem do odpowiedzi u mnie na blogu. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Slodki Mikolajek :)
    Sto lat dla niego ;)
    Moja corka w kapieli robi wielkie oczy, czasem zagada, ale nie za czesto. Za to krzyk zaczyna sie przy wycieraniu ;) ona chce wracac do wanny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wycieranie to najmniej lubiana czynność w czasie dnia :D

      Usuń
  7. Śliczny bobas :)
    Co do gadania to tak - im więcej mówisz, tym szybciej dziecko reaguje. Cudowne są te pierwsze gugania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Razem z mężem staramy się rozwijać Karmelka jak tylko umiemy, on gra na harmonijce i gada, ja śpiewam ;)

      Usuń
  8. Cudowny jest . prześliczny wprost i chłon te chwile z nim jak najbaedziej :) bo czas tak szybko leci

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój Maluszek na razie bardzo nie lubi kąpieli - ja też nie doszłam jeszcze do wprawy w tej czynności i może dlatego tak go ponoszą nerwy. Z przebieraniem jest podobnie... Liczę jednak, że to takie dobrego złe początki i któregoś pięknego dnia zaskoczy nas swoim zadowoleniem ;-)
    Mikołajowi również zdarzyło się albo osiusiać albo okupkać przewijak, jednak częściej zbiera mu się po jakiejś minucie od założenia świeżej pieluszki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz Karmel dosłownie okupkałaby mi dłonie, bo pół sekundy od założenia pieluszki poszło z głośnym dźwiękiem! :D

      Usuń
  10. Zapraszam Cię do udziału w zabawie "Grudniowe wyznania" :-) zajrzyj do Nas w wolnej chwili :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudowności! My mamy bardzo podobny wieczorny rytuał kąpieli - nasza córcia też bardzo lubi się kąpać i tylko trochę marudkuje przy wyciąganiu ;)

    OdpowiedzUsuń

Kornelcia

Suwaczek z babyboom.pl